Main Menu

Małżeństwo

odwiedzin od 26 02 2015

dzisiaj 1

wczoraj 42

w tygodniu 117

w miesiącu 916

całościowo 2358

Currently are one guest and no members online

Kubik-Rubik Joomla! Extensions

TAJEMNICE RADOSNE

 

1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Anioł zwiastuje Maryi radosną nowinę: Oto poczniesz i porodzisz Syna. Anioł zwiastuje Maryi Jezusa Chrystusa, prawdziwą Miłość, która nigdy nie ustaje. To wydarzenie nie należy wyłącznie do przeszłości, nie jest tylko faktem historycznym. Historia Maryi powtarza się również w naszym życiu. Do nas też przychodzi anioł, posłany przez Boga i zwiastuje nam Miłość. Często dzieje się to w najmniej oczekiwanym momencie: podczas pracy, jazdy autobusem, pod prysznicem... Wzbudza w nas pragnienie prawdziwej Miłości, która nadaje sens życiu.

I nosimy w sobie to pragnienie, ale wciąż budzi się w nas – jak w Maryi – pytanie “jak?”. Cały czas pytamy, szukamy, i nic nie wychodzi. Anioł wyjaśnia Maryi: Duch Święty zstąpi na Ciebie. My też możemy liczyć na Jego pomoc.

Historia zwiastowania jest jednocześnie wyjątkowa – gdyż zaczynają się wypełniać Pisma: Bóg staje się człowiekiem, ale zarazem bardzo zwyczajna i bliska nam wszystkim. Ewangelista Łukasz, opisując to wydarzenie, na końcu pisze: Wtedy odszedł od Niej anioł. Maryja pozostaje z tą nowiną sama. A jednocześnie pełna obecności Boga. My natomiast jakże często czujemy się osamotnieni, kiedy odchodzi anioł, często się zniechęcamy, zaprzestajemy poszukiwać spełnienia obietnicy w Miłości. Pan Bóg zaś mówi tylko: starczy ci mojej łaski.

2. Nawiedzenie św. Elżbiety

Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Wiara i Miłość są ściśle ze sobą połączone. Wierzyć wbrew wszystkiemu to trudne zadanie. Jednak Maryja daje nam wzór nie tylko wiary, ale i pragnienia Miłości. Wiara wypływa z tego pragnienia i również, jak pisze św. Paweł, działa przez miłość. Maryja z pośpiechem przychodzi służyć swojej krewnej. Matka samego Boga śpieszy, by służyć...

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim...

3. Narodzenie Jezusa

Obietnica się spełnia. Bóg zawsze wypełnia swoje obietnice. Bóg obdarza dobrem, Bóg chce błogosławić. Bóg przychodzi i obdarza Miłością. Bóg tak bardzo Cię kocha, że przychodzi w zimnie i biedzie. Wcale się tym nie gorszy. Wręcz przeciwnie – cieszy się, że może być z tobą. Chce tylko, żebyś Go przyjął. Czemu jesteśmy tacy podejrzliwi? Czemu nie chcemy Mu zaufać? On naprawdę chce cię przyjąć takiego, jaki jesteś. On naprawdę wybacza każdy twój grzech, nawet więcej – kiedy nawracasz się sercem, przestaje patrzeć wstecz. Słowo ciałem się stało. Miłość przychodzi, cały czas. Przyjmij...

4. Ofiarowanie Jezusa

Maryja i Józef przynieśli Dziecię do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Przyszli ofiarować Jezusa Bogu... Przyszli oddać coś najcenniejszego. Tak działa miłość. Miłość nie szuka swego. Z jednej strony oddają, ale z drugiej już przyjmują zapowiedź zbawienia dla wszystkich ludów, światła na oświecenie pogan. Ich ofiara i poświęcenie zapowiadają doskonałą ofiarę i uświęcenie, które dokona się na krzyżu. Te dwa wydarzenia są ze sobą ściśle związane. Oto kolejne wydarzenie, przez które Maryja mówi swoje "tak" – niech mi się stanie według Słowa Twego – Panu Bogu. To kolejne potwierdzenie wiary oraz oddania się Miłości, potwierdzenie gotowości przyjęcia cierpienia. Aby doświadczyć, czym jest prawdziwa Miłość, trzeba również doświadczyć straty.

Pismo Święte opowiada historie, które się powtarzają... Pan Bóg nikogo nie oszukuje, nikogo nie prowadzi drogą iluzji. Prawdziwa Miłość wiąże się z cierpieniem, z wyrzeczeniem. Tego uczy nas Pismo Święte. Ale jednocześnie daje zapowiedź wiecznego życia, wiecznego szczęścia i radości. Gdyby tak nie było, powiedziałbym wam o tym.

5. Odnalezienie Jezusa w świątyni

Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Czasami i my mamy doświadczenie utraty Jezusa, utraty Boga, utraty Miłości... Maryja wskazuje nam drogę, pokazuje, jak Go szukać. Razem z Józefem wrócili do Jeruzalem. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni. Kiedy Jezus znowu gdzieś ci umknie, pamiętaj, że możesz Go znaleźć w Jerozolimie... Tam, gdzie oddał za ciebie swoje życie. Szukaj Go, spoglądając na krzyż... Szukaj Go w swoim bólu i cierpieniu, szukaj Go w swoim trudnym doświadczeniu i opuszczeniu. Ale On daje się też znaleźć w świątyni, w swoim Kościele. Został z nami w Eucharystii, jest obecny w sakramentach, obecny w swoim Słowie, Jezus jest obecny we wspólnocie. Tam gdzie dwóch, albo trzech gromadzi się w Imię moje – Ja jestem! A kiedy już odnajdziesz Jezusa, zabierz Go ze sobą do swojej Galilei, do swojego Nazaretu. Zabierz Go do swojego życia, do swojej codzienności. I pamiętaj: Miłość cierpliwa jest. Miłość nigdy nie ustaje.

TAJEMNICE ŚWIATŁA

 

1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: “Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Mk 1,9–11).

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16).

Chrystus wskazał nam drogę, którą mamy kroczyć, a która swój początek bierze w chrzcie świętym. To wtedy przestajemy być niewolnikami, a stajemy się przybranymi dziećmi dobrego Ojca. Tego, który najbardziej nas kocha, wierzy w nas, ufa nam i prawdziwie zależy Mu na naszym szczęściu. Tak bardzo, że aby ofiarować nam pełnię życia, poświęcił życie swego Syna, jedynego Syna.

2. Objawienie się Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: “Napełnijcie stągwie wodą!” I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: “Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!” Oni zaś zanieśli (J 2,6–8).

My też – jak te ewangeliczne stągwie, które stały na weselu w Kanie – mamy przed sobą dwojaki los. Możemy pozostać napełnieni zwykłą wodą codziennych trosk, obowiązków i przyjemności. W takim razie bawmy się, jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy (por. 1 Kor 15,32). Jednak możemy także każdego dnia na nowo zwracać się do Jezusa, odwzajemniać Jego przyjaźń , coraz lepiej Go poznawać. Pozwalać Mu, aby mocą swojego Ducha Świętego nas przemieniał i upodabniał do siebie, najwyborniejszego z win. Wystarczy pozytywnie odpowiedzieć na propozycję, którą do nas kieruje.

3. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Postaw sobie znaki,
ustaw drogowskazy.
Na trakt zwróć uwagę,
na drogę, którą kroczyłaś.
Wróć, dziewico Izraelu,
powróć do twoich miast

(Jr 31,21).

"Wróć na swoje miejsce" – pisała do papieża Grzegorza XI przebywającego w Awinionie św. Katarzyna ze Sieny. Wróć i ty.

Ciągle pytamy: “Jakże możemy znać drogę?”, wciąż nie wierząc, że znamy ją naprawdę. Jest w twoim sercu miejsce niedotknięte przez grzech, czyste i wolne. Wcale nie jest daleko, nie jest niedostępne. Bóg na chrzcie umieścił w nas wszystkie dary, których potrzebujemy, które chce w nas rozwijać, przez które chce nam dawać życie. To On w nas tam mieszka, to On w nas żyje.

Maryja cię tam zaprowadzi.

4. Przemienienie na górze Tabor

Wielu chciałoby – jak Piotr, Jakub i Jan – pójść i ujrzeć chwałę Jezusa na Taborze, usłyszeć głos Boga i doznać obecności Ducha Świętego w obłoku. I każdemu z nas Bóg daje taką możliwość, pytanie tylko, czy nie jesteśmy zmorzeni snem jak uczniowie w Ogrodzie Oliwnym, albo zamiast wsłuchać się w głos Syna Człowieczego, próbujemy znaleźć miejsce na namioty. Góra oddziela od zgiełku tłumu i przybliża do nieba, wejdźmy na górę, aby się modlić i przemieniać.

5. Ustanowienie Eucharystii

Tajemnica ustanowienia Eucharystii to potwierdzenie, że jesteśmy w ciągłej komunii z Bogiem. Celebrując sakrament, tworzymy wspólnotę – także ze sobą nawzajem jako uczniowie Jezusa i dzieci Boga Ojca. Jesteśmy i codziennie stajemy się jednym Ciałem Pańskim i jednym Krzewem Winnym. Jezus, czyniąc ze swojej ofiary Nowe Przymierze z ludźmi, czyni wszystko nowym. Absolutnie wszyscy jesteśmy zaproszeni do uczestnictwa we wspólnej Passze.

Ustanawiając Eucharystię, Jezus potwierdził swoją ciągłą obecność w naszych sercach. Mówi to również przez usta św. Faustyny: "Ja zawsze jestem w sercu twoim, nie tylko w chwili, kiedy Mnie przyjmujesz w Komunii świętej, ale zawsze".

Pielęgnujmy więc ten dar, jaki został nam dany, aby w przyszłości wspólnie z Chrystusem pić "z owocu krzewu winnego w królestwie Ojca".

TAJEMNICE BOLESNE

 

1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: "Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił". Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać trwogę. I rzekł do nich: "Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie!" I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: "Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]! (Mk 14,32–36).

Jezus był człowiekiem jak każdy z nas. Bał się śmierci, jej bólu, męki i samotności. Wiedział, że zostanie ukrzyżowany. Modlił się do Ojca, by ominął go ten kielich. Lecz: Ojcze, nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie.

My również nie chcemy cierpieć. Pragniemy radości i szczęścia. Dążymy do dobrobytu i bezpieczeństwa. Ale czy w ten sposób pełnimy wolę Ojca? Czy uciekając od cierpienia, zbliżamy się do nieba? Odpowiedzią na te pytania jest ciągłe rozeznawanie woli Bożej, codzienne nawracanie się.

Prośmy Pana Boga, aby dał nam serca pokorne i otwarte na Jego wołanie. O odwagę w podejmowaniu decyzji i siły potrzebne do dźwigania naszego codziennego krzyża.

2. Biczowanie Pana Jezusa

Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie.
Wszyscyśmy pobłądzili jak owce,
każdy z nas się obrócił ku własnej drodze,
a Pan zwalił na Niego
winy nas wszystkich
(Iz 53,5n).

Gdzie jesteś? – zapytał Bóg w raju, kiedy Adam po raz pierwszy pobłądził. Gdzie jesteś dzisiaj, człowieku?

Odpowiedź się nie zmienia. Po grzechu chcemy się przed Nim ukryć, uciekamy. I Bóg to wie. Wie, że wszyscy pobłądziliśmy, i wie, że sami nie potrafimy wrócić. Dlatego po nas idzie. Przechodzi przez nasze ciemności, nasz grzech, nasze rany. Bierze je na siebie. Rozświetla je. Popatrz na Jego rany. Odzyskasz zdrowie.

3. Cierniem ukoronowanie

A Abraham rzekł: Bóg upatrzy sobie ofiarę całopalenia, synu mój.

Podniósł Abraham oczy swoje i ujrzał za sobą barana, który uwiązł za rogi w cierniu, wziął go tedy i ofiarował na całopalenie zamiast syna.

I przyoblekli Go purpurę, i uplótłszy cierniową koronę, włożyli na Niego. I zaczęli Go pozdrawiać: Witaj, Królu żydowski!

Baranek zaplątał się rogami w ciernie, a Jezus pozwolił sobie nałożyć koronę cierniową. Bóg upatrzył sobie ofiarę przebłagalną.

4. Dźwiganie krzyża

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: “Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!” (Łk 24,27–28).

Bądź uwielbiony Jezu Chryste, prawdziwy Boże, który dobrowolnie dźwigałeś krzyż dla mojego zbawienia. Bądź uwielbiony, który wszedłeś do końca w ludzkie doświadczenie słabości i cierpienia. Bardzo trudno jest mi zrozumieć, jak można dobrowolnie cierpieć, nie porzucić krzyża, kiedy ma się taką możliwość i moc. Daj mi, proszę, Panie Jezu, bym umiał z wdzięcznością przyjmować moim życiu to, co nieuchronne.

5. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali ,tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie (J 13,34).

Chrystus na krzyżu do końca nas umiłował. Syn Boży umiera, aby nam dać nowe życie. Wszystko, co Bóg robi dla człowieka, robi z miłości do nas. Z miłości nas stworzył, przez swoją miłość nas odkupił i wciąż chce nas napełniać miłością. Kontemplując ukrzyżowanego Chrystusa, zapragnijmy przyjąć Jego miłość. Uczmy się oddawać siebie, swoje pomysły na życie, wyobrażenia o tym, jakie być powinno, swoje skoncentrowanie się na sobie, oddawajmy to wszystko, co utrudnia nam żyć prawdziwą miłością. Przyjmijmy miłość Chrystusa, bo tylko wtedy będziemy mogli żyć tym nowym przykazaniem.

TAJEMNICE CHWALEBNE

 

1. Zmartwychwstanie Chrystusa

Ma w sobie coś fascynującego i zarazem wzruszającego dialog Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym Jezusem. Maria, która początkowo w Jezusie widzi tylko ogrodnika, przepełniona jest wielkim pragnieniem odnalezienia Mistrza. Mówi: “Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono” i płacze przy tym. Czy łzy zasłaniają jej Jezusa, smutek, a może nawet rozpacz nie pozwalają poznać w stojącej tuż obok niej osobie Pana? Dlaczego Maria płacze – czy tylko z powodu tego, że nie potrafi odnaleźć ciała Jezusa, czy może nadal nosi w sobie płacz Wielkiego Piątku? Jezus swoim pytaniem dotyka istoty: “Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Kogo szukam, czy martwego Jezusa? Zmartwychwstały stoi obok mnie i woła mnie po imieniu. Żeby Go spotkać, wystarczy tęsknota Marii Magdaleny.

2. Wniebowstąpienie

Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: “Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1,10–11).

Kiedy? To tajemnica Wniebowstąpienia Pana Jezusa.

3. Zesłanie Ducha Świętego

A Paraklet Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem (J 14,26).

Parakletos znaczy Pocieszyciel, Wspomożyciel i Obrońca. Przybądź, Duchu Święty, z darem pocieszenia, przyjdź i wspomagaj nas w trudnościach, przyczyniaj się za nami. Duchu Prawdy, ukaż nam prawdę o nas samych, pomagaj stawać w prawdzie przed Bogiem, przed drugim czlowiekiem i samym sobą. Daj doświadczyć miłości Boga, który w nas mieszka i jest z nami. Odnawiaj naszą wiarę, nadzieję i miłość. Stwarzaj w nas nowe serca, zdolne do kochania i czułe na Twoje natchnienia. Otwieraj nasze oczy, byśmy widzieli rzeczywistość taką, jaka ona jest. Byśmy patrzyli na drugiego człowieka Twoimi oczyma. Otwieraj nasze uszy, aby słyszały Twój głos. Umacniaj naszą więź z Jezusem, ucz nas miłować tak, jak On nas do końca umiłował.

4. Wniebowzięcie Matki Bożej

Weselcie się zastępy anielskie, bo wasza Królowa wstępuje na tron! Weselcie się wszyscy ludzie, bo nasza Opiekunka odtąd z nieba będzie na nas spoglądać!

Godna podziwu jest postawa Maryi. Przepełniona pokorą i cichością serca. Mimo że przyjęła tak wielkie dzieło Boże, nigdy się nie wywyższała. Nigdy nie pomyślała o własnej chwale i wielkości za dni swoich na ziemi. Dla Boga jednak stała się arcydziełem Jego łaski.

Oto Matka zajęła należne Jej miejsce obok swojego Syna. Przenajświętsza Dziewica – Ta, która od początku była zjednoczona z Bogiem – na wieki przyjmuje koronę chwały. Należało, aby Ta, która jest Niepokalaną, z duszą i ciałem został wzięta do nieba. Królestwo Jej Syna jest jedynym odpowiednim miejscem dla Niej.

I tak jak w dniu Zwiastowania ciało Maryi zostało zjednoczone z Bóstwem Jezusa, tak będzie odtąd na zawsze trwała ta święta łączność. Matka wiernie podąża za Synem, który powołuje Ją do niebieskiej chwały i oddaje Jej w opiekę swoje dzieci. Przez Wniebowzięcie Bóg uchronił swój Skarb – Maryję, aby odtąd każdy człowiek mógł zwracać się do Niego za pośrednictwem Najświętszej Matki.

5. Ukoronowanie Maryi na Królową Nieba i Ziemi

Cała piękna jesteś, moja Matko, Matko Boża, Maryjo. To Ciebie, o pełna łaski, Bóg uczynił Królową nieba i ziemi. Ty jesteś najwyższą w chwale Trójcy, jesteś najszczęśliwsza i nieustannie błogosławisz Pana za wielkie rzeczy, które Ci uczynił.

Jakże wspaniałe jest królestwo Dobrego Ojca, miłosiernego, który wychodzi na zewnątrz, aby szukać marnotrawnego syna, żeby wybiec do niego i pochwycić go w ramiona, gdy będzie wracał. Królestwo Boga, który wychodzi do tych, którzy Mu służą, pracują dla Niego, są gorliwi i bez zarzutu, którzy cały czas są z Nim, ale z dzieci stali się niewolnikami, On wychodzi do nich i przywraca im radość i wolność dziecięctwa.

Rozważania różańcowe braci nowicjuszy
2013